Przejdź do głównej zawartości

warsztaty 26.08.2018

VIP-owskie warsztaty.

Co ma zrobić wykładowca, gdy grupa mu się odwołała a potwierdziły swoją obecność tylko dwie osoby, które dojeżdżają na wykład z krańców Polski? Jedna jedzie ze Szczecina druga z Olsztyna. Hotele, rezerwacje i te sprawy. No przecież "nielzja" odwołać.
 - No to będą VIPowskie warsztaty - pomyślałam sobie.
I to była bardzo dobra decyzja!
Takich uczestników mogę życzyć każdemu wykładowcy. Pasjonatki tryskające kreatywnością. Kompetentne i wyedukowane na wszelkich profesjonalnych kursach. Jest takie powiedzenie: "Błogosławiony, kto do uważnych uszu mówi" i ja tego dostąpiłam.

 1 Zadanie: Ułóż cyfrę z kawałków.


Kiedyś trafiła do mnie 10 letnia dziewczynka która liczyła tak:   1,2,3,5 .....11,12,13,15...... 22 , 23,25...  było 39 a potem 50,51, 52, 53 i znów ominęła liczbę z 4 i powiedziała 55. 
Matka nogi uchodziła po wszystkich poradniach. Problem leżał w ... skosach.
Problem linii diagonalnych najlepiej poczuć samemu.


zadanie zaliczone

Rysujemy słoniowi duuuuże uszy... (bardzo dobre ćwiczenie na wprowadzanie skosów)

żeby potem dobrze wykonać cyfrową leniwą ósemkę.
...o, tak ma wyglądać.

Luźne skłony, najbardziej matematyczne ćwiczenie.

I tak za bardzo, to nikt nie patrzył na zegarek.
 Był czas na na indywidualne nachylenie się nad problemem.

I aż żal się było rozstać i to tak bardzo, że od razu padł termin kolejnego spotkania, bardziej w klimacie "super-wizji" mnemotechnicznej niż wykładu.
Zatem, drogie dziewczyny do  14 października!

Komentarze

  1. Do zobaczenia p. Basiu. Już nie moge sie doczekac października

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Leniwa ósemka

W Królestwie Matematyki są  dróżki w kształcie znaku nieskończoności. Ja, Król Logikus często po nich spaceruję. Naprawdę lepiej mi się potem liczy! Dziś, jakem Logikus, zachęcam do zrobienia testu Leniwej Ósemki. Zajmie góra pięć minut a przyniesie podstawową wiedzę, jakąż to drogę preferuje nasz,i każdy inny, mózg, gdy się uczy. Potrzebujemy:      ·        Kartkę papieru min A3      ·        Taśmę klejącą      ·        Trzy wyraźnie różniące się od siebie kolorami pisaki/kredki np.        niebieski, czerwony, zielony Procedura:       1.        Przyklejamy kartkę wymiarem poziomym   na płaskiej,                     gładkiej  powierzchni  (biurko, drzwi) – środek kartki na    ...

Bajkowa Tabliczka versus Bajkowa tabliczka mnożenia

Gdy kolejna już osoba zadaje mi pytanie; czy Bajkowa Matma = Bajkowa Tabliczka = Bajkowa Tabliczka mnożenia? Postanowiłam odpowiedzieć w postaci postu. A było to tak: Po sławetnej i jakże spektakularnej nauce tabliczki mnożenia (3 dni mnemotechnik po wcześniejszych ok 2 latach bezowocnego kucia słupków) więcej tu: moja historia Zostałam znów wezwana do szkoły i pani nauczycielka ze zdziwieniem wielkim pyta, jak mi się udało nauczyć dziecko tabliczki tak, że jest najlepszy w klasie a groziło mu przecież niezdanie. Z entuzjazmem neofity opowiadam jak to krokodyl na wózku jeździł ze ślimakiem, co w efekcie daje 42. Pani z grzeczności nie przerywa a mój wywód kończy słowami:    - Nic z tego nie rozumiem, ale efekty są zadziwiające. I na tym by się pewnie sprawa zakończyła, ale przeznaczenie w osobie mojego synka wzięło sprawy w swoje ręce i zadało pytanie, które jako anegdota krąży własnym życiem po sekretariatach:    - Jeśli pani nie umie nauczyć moi...

Dysleksja. Od czego zacząć, czyli jak pomóc dyslektycznemu dziecku.

  Dysleksja to edukacyjne przekleństwo.  Dziecko w okresie przedszkolnym jest super inteligentne, rodzic myśli, kurczę będzie geniuszem w szkole! No może trochę mniej poradne, potyka się o własne nogi, ale jaki bystrzak! Potem nasz geniuszek idzie do szkoły i na pierwszej wywiadówce pani wylewa rodzicowi kubeł zimnej wody na głowę. Że co, że wszystkie dzieci już czytają a on jeden nie? Że co proszę? Zagrożenie dysleksją? A właściwie, do cholery, co to takiego, ta dysleksja? Jaka dysleksja? Jak tak inteligentne dziecko może mieć jakąś dys-coś tam. Dysleksja, najprościej mówiąc to trudności z nauką czytania i pisania, ale nie tylko. To zespół problemów. Czytanie jest niepewne , wręcz wymęczone, pełne błędów i przekręceń. dziecko połyka wyrazy i całe linijki. Płacze, awantury, histeria. Książki lądują na ścianie a rodzic wybiega z pokoju trzaskając drzwiami. Pisanie przypomina grzebanie kury po piasku i jest równie nieczytelne. Prace domowe ciągną się godzinami, zabierają całe wi...