Przejdź do głównej zawartości

doskonała 7

Liczba 7 w wielu kulturach uważana jest za świętą.
W edukacji niestety sprawia dzieciom kłopoty. Niesie ze sobą problem z kształtem no i oczywiście z wartością.
Sądzę, że kształt sprawia kłopot poprzez fakt występowania linii skośnych (diagonalnych) które oko uczy się postrzegać jako ostatnie (po okręgach, pionach i poziomach)
Najlepszym sposobem na naukę linii skośnych są ćwiczenia z wyginaniem kształtu siódemki ale też trójkątów z drucików kreatywnych.
Przypominam, siódemkę tworzy siedem splecionych drucików.

Jeśli 7 ma stanąć na podstawce z korka, radzę zakręcić druciki w kółeczko, będzie wygodniej przymocować do nakrętki.


Gdyby problemy z odczytywaniem siódemki utrzymywały się dłużej polecam cyfrową leniwa ósemkę.


Gdy dziecko opanuje kształt, przechodzimy do wartości.
Najpierw z siedmiu koralików dziecko klei wszystkie kształty, jakie da radę wymyślić.

Potem, też z koralików, klei wszystkie możliwe kombinacje połączeń składowych liczby 7 
(1+6,  2+5, 3+4) Tym razem klei wg zasady 5+ tak jak widać na zdjęciu poniżej.
wszelkie gadżety typu małe korony, trony, oczka niezwykle urozmaicają zajęcia i dodają emocji. 
I o to właśnie chodzi.



Poniżej pasjans "piątki" choć tym razem środkową kartą jest 4. Rozkładankę opisywałam we wcześniejszych postach.
- Kładę dwójkę przed trójką.

Kładę piątkę za czwórką...

Kładę dwójkę przed trójką...
Wydaje Wam się, że to banalna rozkładanka? Spróbujcie sami. Zobaczycie jaką trudność sprawia dziecku określenie miejsca położenia karty.


Następna zabawa wg. książki Terapia uspokajająca ... z moimi modyfikacjami. Kropki są wypukłe.



Kolejna "rozkładanka" Wybieramy karty od 1 do 7 rozkładamy jak poniżej 4 rzędy po 7 kart (ułożenie losowe)

Szukamy pierwszej 7 i odkładamy ją na bok. W ucieczce z więzienia pomagają siódemce najbliższy współwięzień i tajemniczy KTOŚ - to karta dopełniająca do 7 sumy sąsiada.
Na przykładzie: siódemka ma za sąsiada 2. Tajemniczym wspólnikiem będzie więc 5, którą wraz z 2 odkładamy na siódemkę i uciekamy z więzienia. 

Kolejnej czerwonej siódemce pomaga sąsiad 2 a tajemniczych jest więcej 2,2 i 1 ponieważ 5 jest już spalona. (żaden zestaw pomagających kart nie może się powtarzać z tymi, które już uciekły)

Tym razem 7 pomagają sąsiedzi z góry i z dołu. (1+6)

Ostatni uciekinier wspierany jest przez sąsiada 4 a tajemniczym pomocnikiem jest 3

Miłej zabawy.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Leniwa ósemka

W Królestwie Matematyki są  dróżki w kształcie znaku nieskończoności. Ja, Król Logikus często po nich spaceruję. Naprawdę lepiej mi się potem liczy! Dziś, jakem Logikus, zachęcam do zrobienia testu Leniwej Ósemki. Zajmie góra pięć minut a przyniesie podstawową wiedzę, jakąż to drogę preferuje nasz,i każdy inny, mózg, gdy się uczy. Potrzebujemy:      ·        Kartkę papieru min A3      ·        Taśmę klejącą      ·        Trzy wyraźnie różniące się od siebie kolorami pisaki/kredki np.        niebieski, czerwony, zielony Procedura:       1.        Przyklejamy kartkę wymiarem poziomym   na płaskiej,                     gładkiej  powierzchni  (biurko, drzwi) – środek kartki na    ...

Bajkowa Tabliczka versus Bajkowa tabliczka mnożenia

Gdy kolejna już osoba zadaje mi pytanie; czy Bajkowa Matma = Bajkowa Tabliczka = Bajkowa Tabliczka mnożenia? Postanowiłam odpowiedzieć w postaci postu. A było to tak: Po sławetnej i jakże spektakularnej nauce tabliczki mnożenia (3 dni mnemotechnik po wcześniejszych ok 2 latach bezowocnego kucia słupków) więcej tu: moja historia Zostałam znów wezwana do szkoły i pani nauczycielka ze zdziwieniem wielkim pyta, jak mi się udało nauczyć dziecko tabliczki tak, że jest najlepszy w klasie a groziło mu przecież niezdanie. Z entuzjazmem neofity opowiadam jak to krokodyl na wózku jeździł ze ślimakiem, co w efekcie daje 42. Pani z grzeczności nie przerywa a mój wywód kończy słowami:    - Nic z tego nie rozumiem, ale efekty są zadziwiające. I na tym by się pewnie sprawa zakończyła, ale przeznaczenie w osobie mojego synka wzięło sprawy w swoje ręce i zadało pytanie, które jako anegdota krąży własnym życiem po sekretariatach:    - Jeśli pani nie umie nauczyć moi...

Dysleksja. Od czego zacząć, czyli jak pomóc dyslektycznemu dziecku.

  Dysleksja to edukacyjne przekleństwo.  Dziecko w okresie przedszkolnym jest super inteligentne, rodzic myśli, kurczę będzie geniuszem w szkole! No może trochę mniej poradne, potyka się o własne nogi, ale jaki bystrzak! Potem nasz geniuszek idzie do szkoły i na pierwszej wywiadówce pani wylewa rodzicowi kubeł zimnej wody na głowę. Że co, że wszystkie dzieci już czytają a on jeden nie? Że co proszę? Zagrożenie dysleksją? A właściwie, do cholery, co to takiego, ta dysleksja? Jaka dysleksja? Jak tak inteligentne dziecko może mieć jakąś dys-coś tam. Dysleksja, najprościej mówiąc to trudności z nauką czytania i pisania, ale nie tylko. To zespół problemów. Czytanie jest niepewne , wręcz wymęczone, pełne błędów i przekręceń. dziecko połyka wyrazy i całe linijki. Płacze, awantury, histeria. Książki lądują na ścianie a rodzic wybiega z pokoju trzaskając drzwiami. Pisanie przypomina grzebanie kury po piasku i jest równie nieczytelne. Prace domowe ciągną się godzinami, zabierają całe wi...