Przejdź do głównej zawartości
UWAGA!
Poniższy wpis adresowany jest szczególnie do rodziców dzieci, które mają problemy z ogarnięciem matematyki. (z ZA, dyskalkulią lub dysleksją).

Na pożegnanie przedwakacyjne, jedna z matek oświadczyła zdecydowanym tonem:
   - No przez wakacje bierzemy się ostro do roboty!
   - Wystarczy, żebyście nie zasypały gruszek w popiele! Utrwalajcie to co było robione, bo inaczej będziemy we wrześniu na nowo studnię kopać.
   - A tam, utrwalać! My zaległości nadrobimy!

  Po jakimś czasie przyszedł sms:
   - Help! Kompletnie poległam! Dzień za dniem przecieka między palcami. Tłumaczę się sama przed lustrem, że żal mi dziecka, bo zabieram mu wakacje, ale to nie prawda. Brakuje mi konsekwencji i mądrej stanowczości. Co mogę zrobić? Nie opłaca mi się zaczynać terapii bo mamy zaplanowane wyjazdy.
   - Proponuję WAKACYJNE zajęcia.
Nasze terapie prowadzimy fizycznie w Warszawskiej  pracowni ale też online. Więc tak długo jak możecie zabrać laptop albo tablet ze skypem nie musicie się martwić o przerwanie terapii, a zajęcia przez skypa są dodatkową atrakcją. Nie trwają długo więc po godzince dziecko może wrócić do cieszenia się wyjazdem. Rodzic nie zawsze jest dobrym terapeutą. Boi się, że stanowczością utraci miłość dziecka albo zasłuży na miano "niedobrej matki"
   - Czy teraz nie jest za późno na rozpoczęcie? Jesteśmy już nad morzem. Co mam przygotować?
 
   - Zajęcia  zaczniemy od zrobienia postaci Logikusa i Fantazji. Jeśli Wam się uda możecie zrobić sami. Ale z doświadczenia wiem, że lepiej się zaczyna razem a jak nie zdążymy to będziecie kończyć sami. Postacie są bardzo ważne bo wprowadzają atmosferę zabawy, bez nich będzie bunt na pokładzie, bo są wakacje i trzeba naukę przemycić pod postacią zabawy.

   - A potem?
   - A potem Logikus zaprosi dzieci na wycieczkę po swojej krainie.
Zwiedzanie zacznie od Alei  Cyferkowej, która wiedzie wprost do jego pałacu.
   - No nie wiem czy  moje dzieci to będzie interesować.
   - Będzie, będzie bo Cyferki to psotne istotki. Jak Logikus prosi, żeby się ustawiły w rządku to jedne się odwracają tyłem, inne zamieniają  miejscami. A bywa i tak, że gubią całą swoją wypłatę! Zapominają wrócić do swoich domków, kłócą się i obrażają.
Ech! Dużo kłopotu ma ze swoimi poddanymi Król Logikus.
Gdy jakieś dziecko nudzi się na wakacjach to chętnie mu pomoże. Wspomnienia z tych spotkań z pewnością zaowocują większymi umiejętnościami na matematyce w nowym roku.

  - Zatem, do zobaczenia po drugiej stronie ekranu.

 Zainteresowanych rodziców proszę o kontakt:
889 838 644

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Leniwa ósemka

W Królestwie Matematyki są  dróżki w kształcie znaku nieskończoności. Ja, Król Logikus często po nich spaceruję. Naprawdę lepiej mi się potem liczy! Dziś, jakem Logikus, zachęcam do zrobienia testu Leniwej Ósemki. Zajmie góra pięć minut a przyniesie podstawową wiedzę, jakąż to drogę preferuje nasz,i każdy inny, mózg, gdy się uczy. Potrzebujemy:      ·        Kartkę papieru min A3      ·        Taśmę klejącą      ·        Trzy wyraźnie różniące się od siebie kolorami pisaki/kredki np.        niebieski, czerwony, zielony Procedura:       1.        Przyklejamy kartkę wymiarem poziomym   na płaskiej,                     gładkiej  powierzchni  (biurko, drzwi) – środek kartki na    ...

Bajkowa Tabliczka versus Bajkowa tabliczka mnożenia

Gdy kolejna już osoba zadaje mi pytanie; czy Bajkowa Matma = Bajkowa Tabliczka = Bajkowa Tabliczka mnożenia? Postanowiłam odpowiedzieć w postaci postu. A było to tak: Po sławetnej i jakże spektakularnej nauce tabliczki mnożenia (3 dni mnemotechnik po wcześniejszych ok 2 latach bezowocnego kucia słupków) więcej tu: moja historia Zostałam znów wezwana do szkoły i pani nauczycielka ze zdziwieniem wielkim pyta, jak mi się udało nauczyć dziecko tabliczki tak, że jest najlepszy w klasie a groziło mu przecież niezdanie. Z entuzjazmem neofity opowiadam jak to krokodyl na wózku jeździł ze ślimakiem, co w efekcie daje 42. Pani z grzeczności nie przerywa a mój wywód kończy słowami:    - Nic z tego nie rozumiem, ale efekty są zadziwiające. I na tym by się pewnie sprawa zakończyła, ale przeznaczenie w osobie mojego synka wzięło sprawy w swoje ręce i zadało pytanie, które jako anegdota krąży własnym życiem po sekretariatach:    - Jeśli pani nie umie nauczyć moi...

Dysleksja. Od czego zacząć, czyli jak pomóc dyslektycznemu dziecku.

  Dysleksja to edukacyjne przekleństwo.  Dziecko w okresie przedszkolnym jest super inteligentne, rodzic myśli, kurczę będzie geniuszem w szkole! No może trochę mniej poradne, potyka się o własne nogi, ale jaki bystrzak! Potem nasz geniuszek idzie do szkoły i na pierwszej wywiadówce pani wylewa rodzicowi kubeł zimnej wody na głowę. Że co, że wszystkie dzieci już czytają a on jeden nie? Że co proszę? Zagrożenie dysleksją? A właściwie, do cholery, co to takiego, ta dysleksja? Jaka dysleksja? Jak tak inteligentne dziecko może mieć jakąś dys-coś tam. Dysleksja, najprościej mówiąc to trudności z nauką czytania i pisania, ale nie tylko. To zespół problemów. Czytanie jest niepewne , wręcz wymęczone, pełne błędów i przekręceń. dziecko połyka wyrazy i całe linijki. Płacze, awantury, histeria. Książki lądują na ścianie a rodzic wybiega z pokoju trzaskając drzwiami. Pisanie przypomina grzebanie kury po piasku i jest równie nieczytelne. Prace domowe ciągną się godzinami, zabierają całe wi...