Jak wiadomo odejmowanie jest działaniem odwrotnym do dodawania. Powinnam więc cykl "DZIAŁANIA" rozpocząć od dodawania ale zostałam zmobilizowana prośbą o pomoc w odejmowaniu bo "dziecko radzi sobie z dodawaniem"
Z pozoru
więc wydawało by się, że skoro w dodawaniu biorą udział trzy liczby np.: 2, 3,
5 w działaniu: 2+3=5 to, przy założeniu że dziecko zapamiętało tą grupę, to nie
powinno być problemu w swobodnym „żonglowaniu” tychże liczbami. 5-2=3 czy 5-3=2
Że tak nie jest, wie każdy rodzic.
Ponieważ na
co dzień pracuję z dziećmi, które mają z matematyką „pod górkę” to podejdę do
problemu szerzej.
W
odejmowaniu dziecku może sprawiać kłopot WSZYSTKO.
1 Zaczynamy więc od zrozumienia pojęcia – ODJĄĆ
Absolutnie
nie zakładajmy, że jak dla nas to jest jasne, to automatycznie dziecko też wie
co to znaczy.
1.
Zabawa ma na
celu pokazać dziecku co kryje się pod pojęciem: odejmowanie. Siadamy z dzieckiem i
kładziemy przed sobą garść liczmanów (10- 15 szt). (kasztany, klocki, patyczki)
Nie liczymy ich! Wartość nie ma tu znaczenia. Dzielimy „na oko” na trzy grupy.:
dla siebie, dla dziecka i bank.
Pokazując na swój zbiór mówimy:
- Mam tyle (nie wymieniam liczby bo zależy nam na operacji odejmowania a nie na rachowaniu)
A teraz… dodaję jeszcze trochę… i …bez liczenia, dosuwam trochę z banku (ale nie wszystkie)
- Czy w wyniku dodawania mam więcej czy mniej, niż miałam na początku?
Mam nadzieję, że usłyszycie odpowiedź – więcej
- No to dodaj też sobie. Dziecko dokłada do swojego zbioru.
- A teraz pokaż mi co to znaczy – ODEJMIJ.
Mam nadzieję, że dziecko odsunie część liczmanów od siebie.
A potem
powtarzamy pytanie:
- Czy w wyniku odejmowania, mam więcej czy mniej, niż miałam na początku.
Odpowiedz:
- mniej… wskazuje, że dziecko rozumie
operację odejmowania.
I proszę! nie róbcie tego ćwiczenia pokazując powyższe zdjęcia!
Pozwólcie dziecku to POCZUĆ! Można pobawić się w zgadywanie z zawiązanymi oczami.
(Wiem, że powyższe ćwiczenie wydaje się banalne... ale wiele razy słyszałam błędne odpowiedzi, więc radzę: sprawdźcie a nie zakładajcie, że dziecko wie, bo wy wiecie...)
Teraz czas
na rozszerzenie określenia – odejmij – na inne czynności przynoszące stratę, a które
czasami występują w zadaniach i zauważyłam, że dzieciom sprawiają kłopot.
Np.: Janek
miał 5 jabłek, przyszła Ola i zjadła mu 1 jabłko …
- Co masz
zrobić?
- Dodać…
niepewnym głosem odpowiada dziecko.
Znacie takie
sytuacje? Pewnie tak.
Poniżej
zabawa pomagająca dziecku przełożyć matematykę na rzeczywistość.
Na paskach
papieru wypisujemy wyrazy, pod którymi kryje się odejmowanie i dodawanie.
Oczywiście zachęcam by wynajdywanie pojęć było wspólną zabawą. Np. rodzic podaje nazwę, pod
którą kryje się dodawanie a dziecko ma zamienić ją na czynność przeciwną
kryjącą w sobie odejmowanie.
Paski
rozkładamy tekstem do dołu, mieszamy. Raz jeden, raz drugi gracz odkrywają po
1 pasku. Czytają głośno napis. Jeśli
pasek pasuje do ich zbioru układają pod swoim symbolem, jeśli nie odkładają na
stół mieszając pomiędzy pozostałymi paskami.
Można wydrukować
nazwy w 2 egzemplarzach i zabawić się w grę typu „memory” z tym że każdy gracz
układa paski w 2 grupach, i w + i w - .
3. Znaki graficzne.
Kolejnym, poważnym problemem dla dziecka jest: rozpoznawanie graficznych znaków + i – .
I popełnia duży błąd ten rodzić, który problem ów bagatelizuje.
(Sama go miałam i na wielu sprawdzianach zamiast odejmować to dodawałam)
Jak nauczyć
dziecko rozróżniać te znaki.
( zakładam,
że dziecko było badane u ortooptyka, nie mylić z okulistą, i problem, że
dziecko widzi np. podwójnie został skorygowany)
Moim sprawdzonym sposobem na zapamiętanie WSZYSTKIEGO są mnemotechniki czyli …coś podobne do
czegoś…
Znak minus…
długa pozioma kreseczka… Do czego jest podobna?
Krzysiowi skojarzyła się z trapem, takim pomostem, po którym schodzi się ze statku.
Po takim trapie mogą piraci ze swojego statku wyładowują skarby znosząc je na ląd. Skrzyń na statku będzie ubywać...
Po takim trapie mogą też wysiadać ze statku ... ciasteczkowe ludziki.
(Na razie nie zajmujemy się tym ilu wysiadło a ilu zostało, to w następnej kolejności,
na razie zależy nam by dziecko utrwaliło znak graficzny odejmowania)
Ludziki zamieszkały na wyspie, ale były bardzo smutne, bo nie było nikogo, kto mógłby ich zjeść. A wszystkie ciasteczka mażą o tym, by przejechać się przełykową zjeżdżalnią. Nagle z morza wyłoniła się Godzilla i uradowane ciasteczka przestawiły trap i zjechały po nim prosto do brzucha smoka.
Kolejną
zabawą utrwalającą rozróżnienie znaków graficznych jest zabawa w detektywa.
Rekwizyty:
Pocięte małe karteczki z wydrukowanymi znakami. Czcionka ma być naprawdę mała.
Jeśli dziecko przerabiało już mnożenie i dzielenie to zabawa może dotyczyć wszystkich znaków
Lupa.
Cała zabawa polega na tym, że dziecko przez lupę ogląda karteczki ze znakami. Albo po jednej albo kto szybciej i układa na dwa stosy "+" i "-"
Utrwalamy tą zabawę w czasie odrabiania lekcji, -Jesteś detektywem, rozpoznaj z jakiej krainy jest to działanie.
Po tych wstępnych przygotowaniach, możemy przejść do właściwego odejmowania... ale to już w osobnym wpisie.
A jeżeli, drogi czytelniku, spodobały Ci się moje pomysły to zechciej kliknąć łapkę w górę.
Komentarze
Prześlij komentarz